czwartek, 29 stycznia 2015

GIEŁDA JAK ZAKŁAD POGRZEBOWY

Dziś napiszę o tym, dlaczego nasze giełdowe inwestycje powinniśmy traktować jak prowadzenie zakładu pogrzebowego, a nie życiowe wyzwanie.










Jakiś czas temu znalazłem na blogu Artura Króla wpis o tym, dlaczego własny biznes należy traktować jak prowadzenie zakładu pogrzebowego a nie restauracji.  W skrócie chodzi o to, by zbytnio nie wiązać się emocjonalnie z prowadzoną działalnością gospodarczą, bo może się to w przykry sposób skończyć. Do tego należy dodać dziwny sposób myślenia, wykreowany najprawdopodobniej przez wszelkiej maści "trenerów rozwoju osobistego" wychwalający samozatrudnienie, a pracę na etacie uznającym za coś gorszego.

Przekładając to na wszelkiego rodzaju inwestowanie na giełdzie, czy to będzie GPW, czy forex, czy inwestycje alternatywne, również możemy znaleźć takie myślenie. Mogę o tym naprawdę dużo napisać, ponieważ sam to długo przerabiałem zanim się "ogarnąłem". O co chodzi? A o to, że ludzie często traktują swoją obecność na rynku jako jakieś życiowe wyzwanie, często tracąc czas, energię i pieniądze, które mogliby przeznaczyć na coś pożyteczniejszego, bez sprawdzania czy obmyślona przez nich strategia jest skuteczna. A często dowody na skuteczność strategii są na wyciągnięcie ręki, ale mało kto po nie sięga, bo albo są mało emocjonujące albo obracają w pył ich wizje o wylegiwaniu się za parę lat na Bahamach w otoczeniu seksownych latynoamerykanek. W sumie to moja długa przerwa w blogowaniu wynikła też z tego, że nie potrafiłem zaakceptować rynkowych realiów i dopasować oczekiwań do swoich możliwości.

Nie chodzi mi o to, żeby zniechęcać Was do inwestowania na rynku finansowym. Nic bardziej mylnego. Jak najbardziej zachęcam do tego, gdyż mądre korzystanie z dobrodziejstw rynku finansowego naprawdę może przynieść bardzo fajne efekty, ale nie będą się z tym wiązać silne emocje czy atmosfera rodem z Wall Street, którymi od czasu do czasu karmi nas Hollywood. Jednak odradzam traktowanie tego jak wyzwania czy walki, bo to do niczego dobrego nie zaprowadzi. Mądre inwestowanie polega na opracowaniu strategii, która będzie odpowiadała rynkowym realiom, uwzględniała możliwości finansowe i czasowe inwestora oraz co najważniejsze, uwzględniała indywidualne predyspozycje inwestora. O tych rzeczach napiszę w kolejnych postach, aby pokazać Wam, że inwestowanie naprawdę może być opłacalnym i mało stresującym zajęciem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz