wtorek, 10 marca 2015

CO ROBIĆ, GDY NA GIEŁDZIE NIC SIĘ NIE DZIEJE?

Naprawdę podziwiam ludzi, którzy widzą okazję do zarobienia pieniędzy na giełdzie nawet wtedy, kiedy tej okazji po prostu nie ma. A patrząc na to, co ostatnio dzieje się na wykresie WIG20 takiej szansy na zarobek po prostu nie ma.








Nawet najlepsze strategie giełdowe, najbardziej wymuskane i dopracowane pozwalają zarobić tylko pod jednym warunkiem: jeśli mamy trend. Jakikolwiek, wzrostowy albo spadkowy. Byle tylko cena poruszała się we wiadomym kierunku. Wtedy to można zarabiać nawet za pomocą zwykłego przecięcia się średnich kroczących. Jeśli jednak tego trendu nie ma (chociaż inni taką sytuację nazywają trendem bocznym) wtedy po prostu trzeba czekać na rozwój sytuacji.

Ja wiem, że to nie jest fajne. Pamiętam samemu jak zaczynałem swoją przygodę z rynkami, że siedziałem non stop przed monitorem i szukałem okazji do zajęcia pozycji na rynku. Jakiejkolwiek. Nawet, jeśli tego dnia nie miało wydarzyć się nic niezwykłego, nie były podawane żadne ważne dane o stanie gospodarki, nie było publicznych wystąpień polityków, a na świecie nie działo się nic, co mogłoby wywołać nagły ruch kursu. Ale ja i tak ślęczałem przed wykresem, aby zarabiać na tych malutkich wachnięciach ceny. Jak to się skończyło pewnie nie muszę tłumaczyć.

Dziś już wiem, na czym polegał mój problem. Nikt nie lubi bezsilnego czekania, które wlecze się w nieskończoność, w końcu wszyscy zajmujemy się giełdą żeby zarabiać, prawda? Tak naprawdę to na siłę szukałem okazji do zajęcia pozycji na rynku byleby tylko coś zrobić, bo to jest emocjonalnie przyjemniejsze od bezczynności. Tylko że w tej grze nie chodzi o emocje tylko o stan konta, najlepiej żeby cały czas przybywało na nim.

Aktualnie WIG20 porusza się w poziomym kanale cenowym, raz wzrośnie raz spadnie. A to oznacza dla mnie tylko jedno: czekać tyle ile trzeba. Zajmę pozycję dopiero wtedy, kiedy będę miał wyraźny sygnał, że nadchodzą wzrost albo spadek kursu, który dodatkowo znajdzie odzwierciedlenie na szerokim rynku. Chwilowe wybicia o kilka - kilkanaście punktów mnie nie interesują, zwłaszcza jeśli mają one miejsce podczas takich sesji, jakie mamy obecnie, czyli nudnych, z niską zmiennością i niskimi obrotami.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz